Zaangażowanie, zamiar, zdolność. ERG 22+ — brytyjska szkoła oceny ekstremistów

Gdy w Anglii i Walii ekstremista trafia za kraty, jego sprawa obowiązkowo przechodzi przez ERG 22+. Dwadzieścia dwa czynniki, trzy pytania — jak się zaangażował, czy chce szkodzić, czy potrafi — i wynik, który steruje całą ścieżką odbywania kary.

ERG 22+ (Extremism Risk Guidance) opracowali psycholodzy sądowi brytyjskiej służby więziennej, Monica Lloyd i Christopher Dean — i to jest pierwsza rzecz, którą warto o tym narzędziu zapamiętać: powstało nie z przeglądu literatury, lecz indukcyjnie, z praktyki. Fundamentem była analiza akt i bezpośrednia praca kliniczna ze skazanymi w brytyjskich zakładach za przestępstwa o podłożu ekstremistycznym — od dżihadystów przez skrajną prawicę po ekstremizm „jednej sprawy". Dopiero na ten materiał kazuistyczny nałożono ówczesną literaturę naukową. To odwrotna droga niż w przypadku VERA-2R, budowanej dedukcyjnie z badań światowych; francuskie porównanie obu narzędzi (Herzog-Evans) pokazało konsekwencje: ERG jest głęboko wrośnięty w brytyjski system penitencjarny i tam działa płynnie, ale trudniej go przenosić między jurysdykcjami i długo pozostawał słabiej udokumentowany publicznie.

Od 2011 r. protokół jest obowiązkowy dla wszystkich skazanych w Anglii i Walii za przestępstwa związane z ekstremizmem; wspiera decyzje o rozmieszczeniu, doborze programów (w tym flagowej interwencji tożsamościowej Healthy Identity Intervention), przepustkach i zwolnieniach. Struktura: 22 czynniki w trzech wymiarach — zaangażowanie (13 pozycji: m.in. krzywda i niesprawiedliwość, potrzeba tożsamości i przynależności, potrzeba statusu, ekscytacji i przygody, podatność na indoktrynację, wpływ rodziny i przyjaciół wspierających ekstremizm, okresy przejściowe w życiu), zamiar (6 pozycji: m.in. nadmierna identyfikacja z grupą, postawa „my–oni", dehumanizacja celów, postawy usprawiedliwiające przemoc, szkodliwe środki i cele) oraz zdolność (3 pozycje: umiejętności i kompetencje, dostęp do sieci i środków, historia kryminalna). Czynniki klasyfikuje się trójstopniowo — silnie obecny, częściowo obecny, nieobecny — a znak „+" przypomina, że oceniający może dopisać czynniki idiosynkratyczne, nietypowe dla danej sprawy. Wyniku liczbowego nie ma: ERG jest narzędziem ustrukturyzowanego osądu profesjonalnego, a produktem jest sformułowanie sprawy (formulation) — narracyjne wyjaśnienie, jak ta konkretna osoba zaangażowała się w ekstremizm i co musiałoby się zmienić, by ryzyko spadło.

Jak powstawał — i jak wygląda ocena w praktyce

Droga do dzisiejszego ERG jest dobrze udokumentowana. Prekursorem była Structured Risk Guidance (SRG), której proces wdrożenia poddano niezależnej ewaluacji (National Centre for Social Research); jej wnioski, plus warsztat z 35 kuratorami mającymi doświadczenie z ekstremistami, doprowadziły do gruntownej przebudowy i wprowadzenia modelu trójwymiarowego. Materiał empiryczny stanowiła praca kazuistyczna z blisko pięćdziesięcioma skazanymi terrorystami, analiza porównawcza profili kryminogennych ekstremistów i przestępców pospolitych na danych systemu OASys oraz weryfikacja ustaleń na dwunastu ekstremistach przebywających pod dozorem na wolności. Nad całością czuwał panel ekspertów zewnętrznych, który zasugerował podejście formułacyjne — funkcjonalną analizę przestępstwa zamiast listy kontrolnej. Tak powstałe narzędzie HMPPS wdrożyła w 2011 r.; służba pozostaje właścicielem praw i prowadzi rejestr przeszkolonych oceniających (szkolenie trwa dwa dni).

Teoretycznie ERG stoi na mocnych, głównonurtowych nogach: od teorii działania przemyślanego Ajzena i Fishbeina, przez teorię tożsamości społecznej Tajfela i Turnera, model czynników przyciągających i wypychających Bjørgo i Horgana, po Model Dobrego Życia Warda — co odróżnia go od narzędzi budowanych wyłącznie na literaturze terrorystycznej i ułatwia integrację z ogólną praktyką penitencjarną.

Sama ocena przebiega w ciągu pierwszych dwunastu miesięcy odbywania kary i — co ważne — jest pomyślana jako współpraca z osadzonym: oceniający prowadzi wywiad (albo przyjmuje relację pisemną), a jeśli skazany odmawia udziału, ocena powstaje z dokumentów, lecz i tak jest mu ujawniana do wglądu w ramach planowania kary. Formularz jest jawnie pomocniczy — to „ściągawka pamięciowa", której nie punktuje się ani nie sumuje. Ocena nie proponuje też żadnych oficjalnych przedziałów ryzyka: produktem jest narracja o czynnikach istotnych, sformułowanie sprawy, ocena potrzeb i rekomendacje zarządcze. Czynniki chroniące uwzględnia się obok czynników ryzyka, a oceniający ma obowiązek brać pod uwagę kontekst polityczno-społeczny radykalizacji i jego możliwe zmiany.

Dlaczego zaangażowanie, zamiar i zdolność

Trzy wymiary ERG odpowiadają trzem odrębnym pytaniom śledczym i mają mocne uzasadnienie funkcjonalne. Zaangażowanie opisuje drogę wejścia — potrzeby i podatności, które ekstremizm zaspokoił; to wymiar najbardziej „psychologiczny" i główny cel interwencji. Zamiar opisuje gotowość do szkody — bo można być głęboko zaangażowanym w radykalne środowisko i nigdy nie zaakceptować przemocy. Zdolność opisuje możliwości sprawcze — umiejętności, kontakty, zasoby. Rozdzielenie tych trzech osi było świadomą reakcją na główny błąd wczesnych ocen ekstremizmu: utożsamianie radykalnych przekonań z niebezpieczeństwem. W populacji skazanych ekstremistów znaczna część osób ma wysokie zaangażowanie przy niskim zamiarze (np. skazani za posiadanie materiałów czy finansowanie) — i traktowanie ich jak niedoszłych zamachowców byłoby zarówno niesprawiedliwe, jak i kontrproduktywne.

Rozdzielenie zamiaru od zdolności ma bezpośrednie przełożenie operacyjne. Podwyższony zamiar przy ograniczonej zdolności oznacza priorytet odcinania od sieci, środków i umiejętności. Zdolność bez zamiaru — na przykład weteran przestępczości z dostępem do broni, ale bez ideologicznej motywacji — wymaga obserwacji postaw, nie alarmu. Dopiero oba naraz to konfiguracja najpoważniejsza.

Które czynniki naprawdę pracują

Brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości zrobiło rzecz w tej dziedzinie wciąż rzadką: przepuściło przez pełną analizę psychometryczną 310 rzeczywistych, operacyjnych raportów ERG 22+ i opublikowało wyniki — także te niewygodne. Wnioski są pouczające dla każdego praktyka.

Czynniki częste i rzadkie w ERG 22+

Ryc. 1. Czynniki częste i rzadkie w populacji skazanych ekstremistów (na podstawie analizy psychometrycznej MoJ; wartości przybliżone).

Najczęściej „silnie obecne" okazały się: potrzeba zadośćuczynienia niesprawiedliwości, potrzeba tożsamości i przynależności, motywacja polityczno-moralna, okresy przejściowe, nadmierna identyfikacja z grupą, postawy usprawiedliwiające i akceptacja szkodliwych środków. Rzadkie były: dominacja, oportunizm, problemy zdrowia psychicznego, szkodliwe cele ostateczne i historia kryminalna. Rzadkość nie znaczy nieważność — czynnik rzadki potrafi wskazać małą, ale najgroźniejszą podgrupę.

Analiza pozycji przyniosła jednak także twardą krytykę. Dziewięć czynników wypadło statystycznie bez zarzutu, osiem niejednoznacznie, a pięć uznano za substandardowe: oportunistyczne zaangażowanie, wsparcie ekstremizmu przez rodzinę i przyjaciół, okresy przejściowe, problemy zdrowia psychicznego i historia kryminalna — przy czym dwa ostatnie zawiodły na wszystkich metrykach naraz. Autorzy analizy zalecili ich rewizję albo usunięcie. Warto docenić niuans ich wniosku: słaby wynik pozycji nie oznacza, że np. zdrowie psychiczne nie ma związku z ryzykiem — oznacza, że pozycja w obecnym brzmieniu nie wnosi spójnej informacji do decyzji. Ciekawy jest zbieg z ustaleniami z zupełnie innego podwórka: także w badaniach TRAP-18 historia kryminalna i zaburzenie psychiczne najsłabiej różnicowały zamachowców od niezamachowców. Dwa niezależne programy badawcze podpowiadają to samo: te dwie „oczywiste" pozycje z klasycznej kryminologii w ekstremizmie pracują najgorzej.

Rzetelność wymiarów również okazała się nierówna: próg akceptowalności przekroczył tylko zamiar, zaangażowanie ideologiczne było blisko, a zaangażowanie pozaideologiczne i zdolność wypadły poniżej progu. Wcześniejsze badania MoJ wykazały, że narzędzie jest stosowane spójnie przez różnych oceniających — problem leży więc raczej w konstrukcji części pozycji niż w ludziach.

Dwie ścieżki do ekstremizmu

Najciekawszy wynik analizy dotyczy struktury: trzy teoretyczne wymiary nie odwzorowały się w danych wprost, bo wymiar zaangażowania rozpada się na dwie wiązki. Pierwsza — ideologiczna: krzywda, obrona przed zagrożeniem, motywacja polityczno-moralna. Druga — pozaideologiczna: tożsamość i przynależność, ekscytacja i przygoda, życiowe punkty zwrotne. Model czterowymiarowy (zaangażowanie ideologiczne, pozaideologiczne, zamiar, zdolność) istotnie lepiej pasował do danych niż oryginalny trójwymiarowy — choć wciąż nie idealnie. To potwierdza to, co praktycy widzą od lat: część ludzi wchodzi w ekstremizm przez przekonania, a część — zwłaszcza młodych — przez potrzeby osobiste, do których ideologia dokleja się później. Każda ścieżka wymaga innej interwencji: pierwsza pracy nad narracją, druga — nad tożsamością i środowiskiem. Analitycy MoJ z charakterystyczną ostrożnością zaznaczyli, że słabe dopasowanie nie obala teorii narzędzia; może wynikać z podwymiarów, z błędnego przypisania pojedynczych pozycji do wymiarów albo z niejednolitej interpretacji pozycji przez oceniających.

Osobnym problemem, który brytyjski przegląd CREST nazywa po imieniu, jest sama możliwość walidacji: nie ustalono dotąd, czy czynniki ERG 22+ są choćby korelatami, a tym bardziej predyktorami ryzyka — a przy tak niskiej częstości recydywy ekstremistycznej może to pozostać niewykonalne jeszcze przez lata. HMPPS prowadzi w związku z tym prace dostosowawcze pod nowe kohorty (kobiety, młodzież, nowe odmiany ekstremizmu), nie czekając na dowody predykcyjne, których być może nigdy nie będzie — bo narzędzie i tak musi działać dziś.

Ograniczenia, o których trzeba mówić

ERG 22+ dzieli z całą dziedziną problem podstawowy: przy rzadkości recydywy terrorystycznej nie sposób rzetelnie zmierzyć trafności predykcyjnej, więc narzędzie świadomie pozycjonuje się jako wsparcie zarządzania ryzykiem, nie prognozy. Ma też ograniczenia własne. Po pierwsze, populacja kalibracyjna: protokół zbudowano na skazanych, w większości mężczyznach z kręgu dżihadyzmu — stosowanie go do kobiet, nieletnich czy nowych fal ekstremizmu (np. mizogynistycznego) opiera się na ekstrapolacji. Po drugie, przejrzystość: pełny podręcznik nie jest jawny, co przez lata ściągało na narzędzie krytykę akademicką — zarzut, że instrument o tak dużych konsekwencjach prawnych (decyzje o zwolnieniach!) wymyka się niezależnej weryfikacji; opublikowanie analizy psychometrycznej było odpowiedzią właśnie na tę presję. Po trzecie, kontekst użycia: ocenie ERG podlegają wszyscy skazani „w związku z ekstremizmem", w tym za czyny bez przemocy — i to od dyscypliny oceniającego zależy, by wysokie zaangażowanie osoby, która nigdy nie planowała przemocy, nie zamieniło się automatycznie w etykietę wysokiego ryzyka. To dokładnie ten typ fałszywego alarmu, przed którym architektura trzech wymiarów miała chronić — ale żadna architektura nie chroni przed skrótem myślowym użytkownika.

ERG 22+ na tle innych metodyk — kiedy które narzędzie

Sytuacja Narzędzie Dlaczego
Skazany za przestępstwo ekstremistyczne ERG 22+ / VERA-2R pełna ocena; ERG prostszy, VERA-2R szerzej udokumentowana
Ocena podatności młodzieży (Channel) VAF te same 3 wymiary, ale bez punktacji — wsparcie
Samotny sprawca przed czynem TRAP-18 wskaźniki ostrzegawcze, nie kazuistyka więzienna
Skrining w ogólnej populacji więziennej RRAP podatność, zanim pojawi się przestępstwo
Pomiar zmiany po programie SQAT samoopis uzupełnia ocenę ekspercką

Warto wiedzieć, że brytyjski VAF — stosowany w szkołach i służbie zdrowia — jest lustrzanym odbiciem ERG 22+: te same trzy wymiary i 22 czynniki, ale bez klasyfikacji nasilenia i z filozofią wsparcia zamiast ścigania. Kto zna jedno narzędzie, w godzinę zrozumie drugie. To dobra ilustracja zasady całego cyklu: metodyki różnią się progiem wejścia i kontekstem, ale mówią wspólnym językiem ryzyka — a przykład ERG pokazuje jeszcze jedno: dojrzałość systemu poznaje się po tym, że publikuje krytyczne analizy własnych narzędzi i wyciąga z nich wnioski.