Potrzeby, narracja, sieć. SQAT — gdy o radykalizacji opowiada sam badany

Wszystkie metodyki naszego cyklu patrzą na człowieka z zewnątrz. SQAT jest wyjątkiem: to kwestionariusz samoopisowy, w którym osoba badana sama odpowiada na 66 stwierdzeń. Brzmi naiwnie? W parze z metodami obserwacyjnymi działa zaskakująco dobrze.

SQAT (Significance Quest Assessment Test) opracował zespół prof. Arie Kruglanskiego z Uniwersytetu Maryland — jednego z najczęściej cytowanych psychologów motywacji, autora wpływowej teorii dążenia do znaczenia. Jej punkt wyjścia jest prosty i mocny: człowiek ma fundamentalną potrzebę znaczenia — poczucia, że jest kimś, że się liczy, że jego życie ma wagę. Gdy ta potrzeba zostaje zraniona (upokorzenie, strata, niesprawiedliwość — „utrata znaczenia") albo gdy pojawia się okazja spektakularnego zysku (status bohatera, męczennika), człowiek zaczyna szukać sposobu odzyskania znaczenia. Radykalizacja w tym ujęciu to nierównowaga motywacyjna: jeden cel — wskazany przez ideologię — podporządkowuje sobie wszystkie inne potrzeby i wartości, łącznie z bezpieczeństwem własnym i bliskich. Przemoc staje się środkiem do znaczenia.

Kwestionariusz mierzy trzy komponenty modelu 3N: POTRZEBY (needs — nasilenie dążenia do znaczenia i doświadczenia jego utraty), NARRACJĘ (narrative — przekonania usprawiedliwiające przemoc jako drogę do celu) i SIEĆ (network — zanurzenie w otoczeniu, które radykalizm podziwia i nagradza). Odpowiedzi zaznacza się na skali od 1 („rzadko lub nigdy") do 7 („bardzo często"). Model 3N ma tę zaletę, że każdy komponent wskazuje inną dźwignię interwencji: potrzeby adresuje się przez alternatywne źródła znaczenia (praca, rodzina, sport), narrację — przez kontrargumenty i autorytety religijne, sieć — przez zmianę otoczenia i mentorów.

Skąd wiadomo, że znaczenie napędza przemoc

Teoria dążenia do znaczenia nie jest spekulacją zza biurka — stoi za nią jeden z największych programów badawczych we współczesnej psychologii radykalizacji. Zespół Kruglanskiego wyróżnia trzy typy „spustów" motywacyjnych. Utrata znaczenia: osobiste upokorzenie, porażka, dyskryminacja, hańba dotykająca rodzinę lub grupę — badania nad zamachowcami-samobójcami pokazywały nadreprezentację świeżych, dotkliwych strat tego rodzaju. Zagrożenie znaczenia: perspektywa kompromitacji, przed którą czyn radykalny ma uchronić. Okazja zysku znaczenia: obietnica statusu bohatera, męczennika, obrońcy — szczególnie nośna tam, gdzie otoczenie rzeczywiście nagradza radykalizm prestiżem. Wspólny mianownik jest zawsze ten sam: przemoc ideologiczna jako droga do bycia kimś.

Z tej triady wynika architektura kwestionariusza. Skala potrzeb nie pyta o ideologię w ogóle — sonduje głód znaczenia i doświadczenia jego utraty, bo to one czynią człowieka „klientem" radykalnej oferty. Skala narracji sprawdza, czy badany przyswoił opowieść, w której przemoc jest usprawiedliwionym i skutecznym środkiem. Skala sieci mierzy, czy otoczenie tę opowieść podtrzymuje. Logika interwencyjna jest lustrzana: człowiek z wysokimi potrzebami, ale bez narracji i sieci, potrzebuje przede wszystkim alternatywnych źródeł znaczenia; człowiek z kompletem trzech komponentów — pełnego programu z mentorem, pracą nad przekonaniami i fizyczną zmianą środowiska. To także odpowiedź na pytanie, dlaczego SQAT mierzy trzy osobne skale zamiast jednego „wskaźnika radykalizacji": trzy komponenty wymagają trzech różnych terapii, a ich profil mówi więcej niż suma.

Do czego to służy w praktyce

Dwa główne zastosowania. Pierwsze: pomiar „na wejściu" — np. przy przyjęciu do zakładu karnego. Podręcznik zaleca to wprost, i to z konkretnego powodu: linia bazowa zmierzona przy przyjęciu jest jeszcze „czysta", niezniekształcona wpływem środowiska więziennego, które — jak wiemy z badań nad radykalizacją penitencjarną — samo potrafi przesuwać postawy. Drugie: ewaluacja programów deradykalizacyjnych — ten sam kwestionariusz wypełniony przed programem i po nim pokazuje, czy postawy rzeczywiście się zmieniły, a pomiar po roku — czy zmiana się utrzymała.

To drugie zastosowanie ma za sobą najgłośniejsze wdrożenia. Zespół Kruglanskiego badał kwestionariuszowo zatrzymanych członków organizacji Abu Sajjaf na Filipinach oraz — w największym naturalnym eksperymencie tej dziedziny — uczestników programu rehabilitacyjnego dla tysięcy zatrzymanych bojowników Tamilskich Tygrysów po wojnie domowej na Sri Lance, gdzie pomiar powtarzany wykazał rzeczywisty, utrzymujący się spadek postaw ekstremistycznych u uczestników pełnego programu w porównaniu z programem okrojonym. Walidacje społecznościowe prowadzono ponadto na próbach muzułmańskich w Hiszpanii, Maroku i na Zachodnim Brzegu. To ważny wyróżnik SQAT: narzędzie wyrasta z programu badawczego prowadzonego na realnych populacjach ekstremistów na trzech kontynentach, a nie z analizy akt jednego systemu penitencjarnego.

Warto przy tym zrozumieć, co w programie lankijskim faktycznie porównywano, bo to wzór metodologiczny dla każdej ewaluacji: nie „program kontra nic" (co byłoby etycznie i praktycznie niewykonalne), lecz program pełny kontra okrojony — obie grupy zatrzymanych objęto oddziaływaniami, ale różniącymi się intensywnością (edukacja, terapia, szkolenia zawodowe, sport, praca z rodzinami kontra wersja minimalna). Spadek postaw ekstremistycznych był istotnie głębszy w grupie pełnego programu, utrzymał się w pomiarze rocznym, a dodatkowe porównanie z niezatrzymanymi członkami społeczności o podobnym profilu pozwoliło wykluczyć, że postawy „zmiękły" po prostu od upływu czasu. Bez narzędzia samoopisowego z pomiarem powtarzanym taka ewaluacja byłaby niemożliwa — obserwacja zachowania w zamknięciu nie odróżnia zmiany przekonań od taktycznego przyczajenia.

Pomiar powtarzany SQAT

Ryc. 1. Pomiar powtarzany SQAT wokół programu deradykalizacyjnego: największy spadek w skali narracji (przykład poglądowy).

Wykres pokazuje typowy, pożądany wzorzec: narracja usprawiedliwiająca przemoc ustępuje najszybciej, wolniej zmieniają się potrzeby i sieć społeczna. To cenna wskazówka dla programów: przekonania można skorygować edukacją, ale potrzeba znaczenia i radykalizujące otoczenie wymagają dłuższej pracy — mentorów, rodziny, alternatywnych grup odniesienia.

Tani w użyciu, wymagający w interpretacji

Międzynarodowe porównanie siedmiu narzędzi oceny ryzyka ekstremizmu (ICCT, 2019) wypunktowało wspólną bolączkę wszystkich protokołów eksperckich typu SPJ: wymagają ogromu informacji i długich godzin pracy wykwalifikowanego oceniającego na jedną sprawę. Na tym tle SQAT jest wyjątkowo tani: jedynym źródłem danych jest sam badany, administracja zajmuje kilkadziesiąt minut, a szkolenie użytkownika koncentruje się nie na teorii ryzyka, lecz na metodologii ankietowania — jak instruować wypełniających, jak reagować na pytania, jak nie podpowiadać. Jest jednak haczyk: surowe odpowiedzi nie przekładają się na wynik wprost. Punktację oblicza się formułą dostępną wyłącznie przeszkolonym oceniającym, a same pozycje kwestionariusza nie są publikowane (podręcznik dystrybuuje ICCT poza obiegiem publicznym). To celowe: jawność pozycji ułatwiałaby wyuczenie „poprawnych" odpowiedzi.

Słabość, która jest siłą

Samoopis jest podatny na autoprezentację: badany może odpowiadać „pod klucz". Twórcy narzędzia mają na to odpowiedź opartą na doświadczeniu terenowym: w populacjach już skazanych, silnie ideologicznie zaangażowanych albo osadzonych w kontekstach, gdzie przynależność do organizacji zbrojnej nie jest powodem do wstydu, badani odpowiadają zaskakująco szczerze — ukrywanie poglądów nie ma tam sensu, a bywa wręcz odbierane jako ich zdrada. Problem autoprezentacji jest realny głównie tam, gdzie od wyniku zależą konkretne korzyści (zwolnienie warunkowe, złagodzenie rygoru) — i właśnie dlatego SQAT nie powinien nigdy być jedyną podstawą takich decyzji.

Metody obserwacyjne mają zresztą lustrzaną słabość — oceniający, który prowadzi też oddziaływania, bywa nieobiektywny wobec własnych efektów. Dlatego najlepsze rezultaty daje łączenie obu podejść: SQAT kontroluje stronniczość obserwatora, obserwacja kontroluje autoprezentację. Rozbieżność między deklaracjami a zachowaniem jest zresztą sama w sobie cenną informacją operacyjną — osadzony, którego wynik SQAT gwałtownie „zdrowieje", podczas gdy obserwacja pokazuje zacieśnianie kontaktów z radykałami, właśnie powiedział nam coś ważnego.

Trzeba też uczciwie odnotować granicę wspólną dla całej dziedziny, którą przegląd ICCT formułuje bez znieczulenia: częstość zjawiska jest tak niska, że żadne z istniejących narzędzi — SQAT, VERA-2R, ERG 22+ i pozostałe — nie ma udowodnionej zdolności przewidywania przyszłej przemocy. Wszystkie porządkują informacje, uzasadniają plany działania i mierzą zmianę; żadne nie jest „testem na terrorystę". Autorzy przeglądu ostrzegają wręcz, że samo słowo „narzędzie" bywa mylące, bo obiecuje więcej, niż nauka może dostarczyć. SQAT ma w tym towarzystwie jedną przewagę szczególną: jako instrument w pełni ilościowy najlepiej nadaje się do pomiaru zmiany — a udokumentowana zmiana postaw to jedyny twardy dowód skuteczności programów deradykalizacyjnych, jakim dziedzina obecnie dysponuje.

SQAT na tle innych metodyk — kiedy które narzędzie

Sytuacja Narzędzie Dlaczego
Pomiar zmiany postaw po programie SQAT samoopis, pomiar powtarzany
Linia bazowa przy przyjęciu do zakładu SQAT + RRAP deklaracje + obserwacja personelu
Pogłębiona ocena ryzyka VERA-2R / ERG 22+ ocena ekspercka wszystkich domen
Wskaźniki behawioralne w celi DRAVY-3 obserwacja zamiast deklaracji
Sygnały przed czynem u samotnego sprawcy TRAP-18 zachowania ostrzegawcze

Ciekawostka na marginesie: teoria dążenia do znaczenia zostawiła ślad także w narzędziach konkurencji — nowe wskaźniki motywacyjne dopisane w rewizji VERA-2R (status, poszukiwanie znaczenia) pochodzą wprost z badań zespołu Kruglanskiego. Uwaga licencyjna: w materiałach szkoleniowych CSP korzystamy z adaptacji dydaktycznej odwzorowującej strukturę narzędzia, nie z oryginalnych pozycji. Zasada pozostaje: kwestionariusz wypełnia się samodzielnie i w spokoju, a wynik interpretuje wyłącznie razem z danymi obserwacyjnymi.